Kiedy zapytasz przeciętnego człowieka,
czego żałuje w swoim życiu, prawdopodobnie zasypie Cię całą listą głupich
rzeczy, które robił w młodości, wspomni o nieudanych związkach, coś o
beznadziejnej pracy i inne brednie. Współczuję takim ludziom. Nie przez te
wymienione rzeczy. Współczuję im, bo bełkoczą coś o przeszłości, zupełnie nie doceniając tego, co się dzieje tu i teraz.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wszystkie. Pokaż wszystkie posty
Kto sieje frytki, zbiera... cz.2
Oram, oram, oram. Dożynki coraz bliżej! Zgodnie z tym, co mogliście już przeczytać trwają wielkie
zmiany i jeszcze większa przeprowadzka. Wiecie już, że zmieniła się nazwa fanpage’a. Nie wiecie jeszcze, że zmieni się też nazwa strony.
Wódka, taborety i śledzie - tak się bawili nasi rodzice
Po wpisie na temat
upierdliwości ludzi zaczęłam wspominać domowe imprezy. Te z czasów mojego dzieciństwa. Na
pewno też Wam się coś kojarzy. Jak przez mgłę widzisz wujka Mirka, tańczącego w
skarpetkach do „niech żyje wolność i swoboda” Boysów i babcię
łapiącą się za głowę przy każdym przekleństwie swoich dorosłych synów.
Może nie być wody ani prądu. Coca-Cola będzie na pewno
– Rurki są tam – młoda dziewczyna wskazuje ręką na całe opakowanie słomek do napojów. – Nie, dziękuję, wypiję bez – odpowiadam niemal odruchowo i zgarniam z małego blatu szklaną butelkę. – Lepiej weź – przekonuje mnie nasz lokalny przewodnik Badi. No tak, ciągle o tym zapominam. Przecież jesteśmy w Afryce.
PPŚ: Błoto w sprayu, czujniki parkowania i słoń w budzie dla psa
„Problemy
Pierwszego Świata” (PPŚ), czyli wszystko to, co przeszkadza nam spokojnie
egzystować w naszych ciepłych mieszkaniach urządzonych w stylu Ikea. Rzeczy, z
którymi nie poradzą sobie smartphony, ani inne urządzenia z literką
"i" na przodzie. Sprawy i dobrobyt, od których poprzewracało nam
się w skorporowanych umysłach. Dziś na warsztat biorę duży samochód. Ten,
którym nie da się zaparkować.
Gdzie diabeł nie może, tam mamę pośle
Przeczytałam w Guardianie,
że jeden z brazylijskich klubów piłkarskich zamiast ochrony wprowadził na
stadiony matki kibiców. Wbrew wyobrażeniu nie mają donosić kanapek, ani
prasować koszulek na czas, a pilnować bezpieczeństwa. Przecież nikt nie chce
zadrzeć z własną matką. Podobno.
PPŚ: Idealne jajko
„Problemy Pierwszego Świata” (PPŚ), czyli wszystko to, co przeszkadza nam spokojnie egzystować w naszych ciepłych mieszkaniach urządzonych w stylu Ikea. Rzeczy, z którymi nie poradzą sobie smartphony, ani inne urządzenia z literką "i" na przodzie. Dziś na warsztat biorę jajko! To, którego nikt nie umie zrobić.
Zostaw faceta w domu
- Myślisz, że mam cerę tłustą czy suchą? – pytanie zadaje
młoda dziewczyna, chyba jeszcze niepełnoletnia. Od kilku minut przebiera w
żelach do twarzy i próbuje coś wybrać.
- Yyyy… no… myślę… no na pewno bardziej tłustą niż suchą – niewiele starszy
chłopak, jeszcze w fazie szeleszczących spodni, próbuje udawać zainteresowanie.
Wykazuje znajomość tematu, stara się wybrnąć z sytuacji, chociaż sam fakt przebywania w drogerii lekko go krępuje.
- Myślisz? Serio, tłustą? – dziewczyna nie odpuszcza. Chyba zwietrzyła podstęp. Chłopak przejeżdza więc palcem po policzku dziewczyny.
- A teraz to już sam nie wiem, bo masz tyle tej tapety – wbija gwóźdź do własnej trumny.
- Myślisz? Serio, tłustą? – dziewczyna nie odpuszcza. Chyba zwietrzyła podstęp. Chłopak przejeżdza więc palcem po policzku dziewczyny.
- A teraz to już sam nie wiem, bo masz tyle tej tapety – wbija gwóźdź do własnej trumny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)

Chodź, fajnie jest:
Znajdziesz mnie na Facebooku, Twiterze, Instagramie i w Google+. Dołącz do mnie i zobacz o wiele więcej...