Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jeżdżę. Pokaż wszystkie posty

Może nie być wody ani prądu. Coca-Cola będzie na pewno

– Rurki są tam – młoda dziewczyna wskazuje ręką na całe opakowanie słomek do napojów. – Nie, dziękuję, wypiję bez – odpowiadam niemal odruchowo i zgarniam z małego blatu szklaną butelkę. – Lepiej weź – przekonuje mnie nasz lokalny przewodnik Badi. No tak, ciągle o tym zapominam. Przecież jesteśmy w Afryce.

Zanim wyjedziesz za granicę

Nie ma znaczenia, czy zamierzasz grzać tyłek nad hotelowym basenem z drinkiem wliczonym w cenę, czy będziesz polować na mamuty w środku lasu deszczowego. Pewne rzeczy musisz wiedzieć.

Wakacje w piekle


Czyli najgorsze miejsca na urlop. 


Dlaczego nie warto mówić po polsku?

- Jasne, wejdź przede mnie. Przecież większy jesteś. Nie... no coś Ty, nie stałam tutaj - mruczę pod nosem w sklepie tak dużym, jak pół kiosku Ruchu. Weszłam po jakieś słodycze, bo rano ruszam do Petry - jednego z jordańskich i światowych cudów świata. Mruczę po polsku, bo przywykłam już do starej arabskiej zasady - "Wy macie zegarki, a my mamy czas", więc komunikowanie się w bardziej zrozumiałym języku i tak nie przyśpieszyłoby kupowania. 

Chodząca nitrogliceryna

Kojarzycie to uczucie, gdy człowiek gdzieś wchodzi, a w tle cykanie świerszczy i przewalające się krzaki? No to cześć, tak się czuję.  Rany... Jak można pisać pierwszy post na blogu? Powinnam ominąć ten niepotrzebny wstęp i od razu zacząć pisać co myślę. Podobno jednak zawsze, w nowym towarzystwie, należy się przedstawić.