Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty

Kiedy to się stało?

„Nie dorastaj, to pułapka” mawiali mądrzejsi ode mnie. Mieli rację. Dziś przestałam być młoda. Nóż w serce, bujany fotel, kocyk i pluszowy kot. Tyle mi zostało.

Zostaw faceta w domu

- Myślisz, że mam cerę tłustą czy suchą? – pytanie zadaje młoda dziewczyna, chyba jeszcze niepełnoletnia. Od kilku minut przebiera w żelach do twarzy i próbuje coś wybrać. - Yyyy… no… myślę… no na pewno bardziej tłustą niż suchą – niewiele starszy chłopak, jeszcze w fazie szeleszczących spodni, próbuje udawać zainteresowanie. Wykazuje znajomość tematu, stara się wybrnąć z sytuacji, chociaż sam fakt przebywania w drogerii lekko go krępuje.
- Myślisz? Serio, tłustą? – dziewczyna nie odpuszcza. Chyba zwietrzyła podstęp. Chłopak przejeżdza więc palcem po policzku dziewczyny.
- A teraz to już sam nie wiem, bo masz tyle tej tapety – wbija gwóźdź do własnej trumny. 


Dajcie mi drwala!

No i poszło, pękło. Po erze metroseksualnych facetów – wypięknionych, pachnących z wypolerowanymi paznokietkami, kobiety zapragnęły drwala. Śmierdzącego, ale żeby chwycił tak, że majtki same opadają. Prosto na leśną ściółkę.